tydzień na Podlasiu - Supraśl

Podlasie w tydzień: 35 miejsc – co zobaczyć i zwiedzać, gdzie nocować i zjeść: praktyczny poradnik

Nie będziemy owijać w bawełnę. Całe Podlasie w tydzień to scenariusz po prostu niemożliwy, jeśli chcesz zobaczyć wszystkie atrakcje tego regionu. Można tu oczywiście przyjechać tylko na weekend, koncentrując się na wybranych miejscach.

Jednak aby Was nie odstraszać, musimy też przyznać, że tydzień na Podlasiu to jednak już bardzo dużo! Zapraszamy do lektury naszego poradnika, który ułatwi Wam zaplanowanie kilku dni w naszym pięknym regionie.

Tydzień na Podlasiu – miejsca, trasy, atrakcje: poradnik dla aktywnych

Nawet jeśli nie macie całego tygodnia na zwiedzanie Podlasia, poniższy poradnik przygotowaliśmy w takiej formie, abyś mógł wyselekcjonować atrakcje, które wydają się kuszące. Zaczniemy natomiast od mapki, na której oznaczyliśmy ciekawe miejsca.

podlasie w tydzień

Każdy kolor to tak naprawdę opcja na minimum dwa dni – pomiędzy kolorami można zmieniać miejsce noclegowe, chyba że nie przeszkadzają nam nieco dłuższe odcinki do pokonania. Poniższe opcje zwiedzania Podlasia przedstawiamy osobom posiadającym własny środek transportu. No to zaczynamy!

Mapa wybranych atrakcji Podlasia

Jeśli chcecie poznać Podlasie w nieco mniejszej skali, bo na przykład nie możecie sobie pozwolić na tydzień urlopu, po prostu skorzystajcie z któregoś z czterech kolorów. Oznaczają one:

  • Niebieski – Białowieża, Kraina Otwartych Okiennic, przepiękne cerkwie
  • Zielony – Tykocin, okolice Narwi, Goniądz, Osowiec, wstęp do Biebrzańskiego Parku Narodowego
  • Żółty – główna część BbPN, Carska Droga, Dolistowo, Dębowo, alternatywnie także Augustów, Geograficzny Środek Europy
  • Czerwony – Białystok, Supraśl, Wasilków, Jezioro Komosa, Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej

Mapa jest interaktywna – wystarczy kliknąć na kolorową pinezkę, aby zobaczyć, jakiego miejsca dotyczy oznaczenia. Odniesienia do oznaczeń znajdziecie w dalszej części tekstu.

Tak jak już wspomnieliśmy wcześniej, plan ten zakłada zmiany miejsc noclegowych. Jeśli jednak tego nie lubicie, na końcu artykułu zasugerujemy miejsca, w których najlepiej się jest zatrzymać na dłużej.

Podlasie w tydzień – Białowieża, Kraina Otwartych Okiennic, cerkwie i meczet (2 dni)

Zwiedzanie regionu można zacząć od okolic Białowieży (01). Sama miejscowość, park narodowy i puszcza to minimum jeden dzień, dlatego warto skorzystać też z jednego z licznych w okolicy miejsc noclegowych.

Puszcza Białowieska to piękne lasy i super ścieżki (idealne także na rower!) na krótsze i dłuższe spacery. Idealne, żeby się wyciszyć. Na drugi dzień z Białowieży macie relatywnie krótką drogą do kilku ciekawych miejsc (wszystkie na powyższej mapce w kolorze niebieskim).

– zalew Siemianówka (02) może nie jest najpiękniejszym zbiornikiem wodnym, zwłaszcza że położonym dość specyficznie, ale na upartego można tam zajechać na chwilę w drodze do kolejnych miejsc, czyli:

– Skit w Odrynkach, prawosławna pustelnia (03): miejsce bardzo ciekawe, choć specyficzne; warto o nim poczytać przed przyjazdem, bo można tam też trafić na jakieś obrzędy, jednak każdy jest tam mile widziany. Nie jest to jednak miejsce, którą postrzega się jako „atrakcję” – jeśli już robić tam zdjęcia, to w miarę dyskretnie, żeby nikomu nie przeszkadzać. No i warto pamiętać, żeby się odpowiednio ubrać, czyli mężczyźni w długich spodniach, kobiety z zakrytymi ramionami i nakryciem głowy, etc. Przyjeżdża tam mnóstwo podróżnych może nawet zostaniecie tam nakarmieni. Ale to jest właśnie specyfika miejsca.

– Kraina Otwartych Okiennic (04): na mapie oznaczyliśmy w przybliżeniu, bo to tak naprawdę szlak wiodący przez trzy miejscowości. Łatwiej będzie przeczytać o nich choćby tutaj – http://atrakcjepodlasia.pl/atrakcje-turystyczne/kraina-otwartych-okiennic/ – warto tam na pewno zboczyć w jakieś boczne drogi, niekoniecznie utwardzone, wtedy naprawdę zobaczycie głęboką i zatrzymaną w czasie podlaską wieś. W okolicy trzeba koniecznie zobaczyć dwie cerkwie, które też nanieśliśmy na mapie (05 i 06). Żyją tu bardzo otwarci i serdeczni ludzie, na tyle mocno, że może nawet ktoś z Wami chętnie porozmawia.

podlaskie cerkwie

– Ruiny kościoła w Jałówce (07): to raczej ciekawostka, choć wyjątkowa, położona tuż przy granicy z Białorusią. W zasadzie wschodnia ściana jest raczej uboga w takie miejsca, więc tym bardziej warto, nawet na chwilę – zwłaszcza, że to miejsce raczej jest do obejścia, sfotografowania i to w zasadzie wszystko.

ruiny kościoła w Jałówce

– Miejsce, które koniecznie trzeba zobaczyć na przykład na koniec takiego dnia, czyli tatarski meczet w Kruszynianach (08) – co kilka godzin są tam wpuszczane grupy turystów i można posłuchać wówczas rewelacyjnej opowieści o naszych polskich Tatarach i o tym, dlaczego jako Muzułmanie odcinali się od wszelkich wojen prowadzonych przez innych Muzułmanów. Po sąsiedzku można zjeść bardzo smacznie w Tatarskiej Jurcie.

Tykocin, Góra Strękowa, Biebrzański i Narwiański Park Narodowy, Twierdza Osowiec (1 dzień)

Minimum dwa dni można poświęcić na Biebrzański i Narwiański Park Narodowy. Jako bazę wypadową proponujemy Tykocin (09) lub okolice (można próbować też w Pentowie [10], czyli Europejskiej Wiosce Bocianiej – miejsce wyjątkowe, zwłaszcza gdy bociany są jeszcze w Polsce). Innym pomysłem na nocleg mogą być maleńkie, ale urocze Kiermusy (11). Wszystkie miejsca oznaczyliśmy zielonym kolorem na mapie.

– zwiedzanie Tykocina to w zasadzie kilka godzin: tutaj jeśli chodzi o miejsca i atrakcje polecamy internet lub samodzielne odkrywanie tego niedużego miasta (można to zrobić nawet pieszo). Przy okazji polecamy restaurację Tejsza (punkt 12 na mapie) – nie dość, że ceny więcej niż rozsądne, to jeszcze niebo w gębie! Stamtąd można podjechać do:

– kładki Śliwno-Waniewo (13): rewelacyjne miejsce z przeprawami przez wodę na mini-promach napędzanych siłą ludzkich rąk! Miejsce piękne widokowo i jedyne w swoim rodzaju. Pamiętajcie, że to już teren parku narodowego, więc trzeba mieć bilety – można nawet kupić online lub na miejscu. Potem polecamy udać się (w drodze do Biebrzańskiego P.N.) do:

– Góra Strękowa (na mapie punkt 14 – nie mylić z miejscowością obok o nazwie… Strękowa Góra) – miejsce słynnej Bitwy pod Wizną, rozsławionej przez zespół Sabaton utworem 40:1. To po prostu pozostałości po schronie i widok na dolinę, z której nacierali żołnierze III Rzeszy. Można sobie całkiem nieźle wyobrazić, dlaczego tak długo stawialiśmy tam opór. Ciekawostka na 20 minut, ale na pewno warto tam zajechać. Na przykład w drodze do:

– Biebrzańskiego Parku Narodowego: można zacząć od wieży obserwacyjnej w Burzynie (15)

– całkiem ciekawe są krajobrazy z punktu widokowego w Brzostowie (16), choć najpiękniej jest tam podczas wiosennych rozlewisk

– stamtąd nieco dalej do miejscowości Mścichy, od której trzy kilometry na wschód jest tzw. „Biały Grąd” (17) (sfilmowany przeze nas z góry; efekty można podziwiać poniżej – pamiętajcie, że nad parkami narodowymi nie można latać bez odpowiednich zezwoleń!). Nie dajcie się jednak zwieść tabliczkom Parking w miejscowości. Można tam dojechać bezpośrednio samochodem, o ile droga nie jest podtopiona, aczkolwiek nawierzchnia jest momentami dość słaba. Jeśli nie macie niskiego samochodu, to dacie radę bezproblemowo.

– stamtąd już tylko przysłowiowy rzut beretem do Twierdzy Osowiec (18) i Fortu Zarzecznego Osowiec (19). Jeśli jesteście fanami miliatriów, pierwsze miejsce warto zwiedzić z przewodnikiem – dosłownie obok znajduje się też niewielkie, ale urokliwe miasteczko Goniądz (20) – ładny widok na Biebrzę i rewelacyjne lody w samym centrum, bezpośrednio w skwerku.

I w tym momencie jeden intensywny dzień (od rana do wieczora) byłby już za Wami. Jeśli natomiast będziecie chcieli poznać Biebrzę wyjątkowo dobrze, to warto udać się… do naszego Dolistowa (21) i zostać tam zdecydowanie na dłużej!

Tydzień na Podlasiu – Dolistowo i zwiedzanie Biebrzańskiego Parku Narodowego (2 dni lub więcej)

Dla odmiany proponujemy wybrać się tam tzw. Carską Drogą (22 na mapie już kolorem żółtym i ten etap wycieczki będziemy oznaczali też tym kolorem) przez – tym razem miejscowość – Strękową Górę. Uwaga: na prawie całym odcinku jest ograniczenie do 50 km/h ze względu na liczną zwierzynę. Respektować warto nie tylko ze względu na częste kontrole, ale właśnie zwierzaki – zdarza się tam nieco wypadków z łosiami i nie tylko. Co dalej:

carska droga

– po drodze jest kładka Długa Luka (23) – miejsce raczej głównie do obserwowania ptaków, choć jak będziecie zaraz po wschodzie słońca, to i na łosia jest spora szansa, podobnie jak zresztą nieco dalej, przy wieży widokowej (24). Na drodze bądźcie skoncentrowani i rozglądajcie się, a jeśli dopisze szczęście, spotkacie łosia lub inne zwierzęta.

– wracając do Dolistowa: to nasza urocza miejscowość, gdzie zapewniamy noclegi nad Biebrzą. Znajduje się tu most na rzece, skąd prowadzi żwirowa droga wzdłuż Biebrzy, choćby do śluzy w Dębowie (25), a dalej już… do Augustowa (26) Jeśli więc nie zdecydujecie się na – choć polecamy to rozwiązanie – zwiedzanie Biebrzańskiego Parku Narodowego z przewodnikiem (kliknij w link, aby poznać więcej szczegółów), a będziecie woleli objazdówkę, warto zahaczyć o to słynne miejsce.

– wrócić można przez Sztabin (27), czyli całkiem urocze miasteczko

– zatrzymać się za to można z kolei w Suchowoli, czyli jednym z kilku geograficznych środków Europy (28); ot, ciekawostka do zrobienia sobie zdjęcia przy kamieniu z tabliczką informującą o tym. Suchowola jest jednak też ważna z innego powodu. Trzeba tam koniecznie zajechać po dwa ciasta: sękacz i mrowisko do Cukierni Andraka (29). Produkują chyba najlepsze sękacze w regionie. Różne rozmiary pozwolą także na zakup malutkich, którymi można obdarować bliskich. A że ciasto jest bardzo trwałe i szybko się nie psuje, to bez problemu dowieziecie je do siebie, nawet na drugi koniec Polski.

Dlaczego więc proponujemy, aby nasz „żółty szlak” rozłożyć na minimum dwa dni? Ponieważ jeśli chcecie poznać naprawdę jak najwięcej Biebrzańskiego P.N., to zdecydowanie wybierzcie się tam z przewodnikiem. Najlepiej naszym Tadeuszem! Z nami zorganizujesz też spływ kajakowy po Biebrzy. Odwiedź nasze Dolistowo! Jeśli nie jesteś do końca przekonany, może zachęci Cię nasz poniższy film prezentujący tę piękną miejscowość.

Białystok, Supraśl i Wasilków – kończąc podlaski tydzień (minimum 2 dni)

Kolejny kolor na naszej mapie „Podlasia w tydzień” to bordowy. Przechodzimy tu do stolicy regionu, czyli Białegostoku (30), ale nie tylko! O samym mieście nie będziemy się rozpisywać – wystarczająco dużo informacji na ten temat znajdziecie w internecie i przewodnikach. Pomocne mogą okazać się też punkty informacji turystycznej, gdzie pobierzecie mapki z najważniejszymi atrakcjami miasta. Zwiedzanie Białegostoku to minimum jeden dzień. Znajdziecie tu też mnóstwo atrakcyjnych noclegów, choć można też spróbować zatrzymać się w kolejnej miejscowości:

– Supraśl (31). Jest tam trochę wody, ale spodziewajcie się mnóstwa ludzi (w samym miasteczku też), zwłaszcza w letni weekend. Miejscowość jest na tyle urocza, że nie zdziwimy się, gdybyście chcieli zostać tam nawet na dłużej. No i bezsprzecznie trzeba zjeść w kultowym Barze Jarzębinka (32), gdzie skosztujecie lokalnej kuchni. Ogólnie jest kilka dobrych miejsc, gdzie można zjeść w Supraślu, ale ten polecamy wyjątkowo mocno.

– jeśli w drodze powrotnej do Białegostoku będziecie się chcieli wyciszyć nad wodą, polecamy niepozorne Jezioro Komosa (uwiecznione na powyższym filmie) – dotrzeć tam można jednak tylko pieszo. Droga niby jest, ale łatwo złamać tam zakaz ruchu. Lepiej więc zostawić auto na parkingu przy trasie (33) i przejść się około 1.5 kilometra lasem. Miejsce jest bardzo przyjemne, choć bez infrastruktury, ale można tam miło spędzić czas w stylu piknikowym. Zwłaszcza, że przez słaby dostęp jest tam naprawdę niewielu ludzi.

– wracając można jeszcze zahaczyć o całkiem urokliwy Wasilków (34)

– zakończyć natomiast można zwiedzaniem Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej (35) – całkiem ciekawe miejsce, ale trzeba lubić takie rzeczy.

Białystok z lotu ptaka

Podsumowanie pomysłów na spędzenia tygodnia na Podlasiu

Jak więc widzicie, każdy z naszych kolorowych szlaków na mapie to minimum dwa solidne dni zwiedzania. Mówimy tu przede wszystkim o aktywnym poznawaniu regionu, do czego oczywiście zachęcamy. Tydzień to jednak wciąż za mało, aby nacieszyć się pięknem Podlasia.

Co do miejsc noclegowych – jeśli nie lubicie zmieniać swojej „bazy”, możecie albo wybrać Białystok, choć ten wariant będzie zdecydowanie najdroższy, albo skorzystać z naszych noclegów w Dolistowie. Stąd będzie co prawda nieco dalej do Białowieży, ale prawdopodobnie zakochacie się w Biebrzy na tyle mocno, że zechcecie zostać tu na dłużej. Sprawdźcie sami i do zobaczenia!

Tekst i zdjęcia: Jerzy Daniłko

Poprzedni wpis: Biały Grąd o wschodzie słońca

Wszystkie wpisy: Blog

Szukasz noclegu w sercu Biebrzańskiego Parku Narodowego? Odwiedź naszą agroturystykę w Dolistowie.

Niezapomniane wycieczki z licencjonowanym przewodnikiem po Biebrzańskim Parku Narodowym i Podlasiu.

Jeśli kochasz przyrodę, koniecznie spróbuj przepłynąć się po Biebrzy – organizujemy zróżnicowane spływy kajakowe.

Edukacyjne programy dla szkół i zorganizowanych grup. Różne warianty tematyczne o określonym czasie trwania.

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu!

t.danilko@gmail.com, tel.: 698-471-576, 85 716-15-75

© RzekaBiebrza.pl 2020 | Polityka prywatności